Czas na zimę w… RPA!

Był sobie na ten rok wstępny (i piękny) plan wiosennego wypadu do Indian Creek z Tuzami łódzkiego alpinizmu. Miało być tradycyjnie, rysowo, w pomarańczowej skale na fotogenicznej pustyni i z doborowym towarzystwem. Tak być miało i miało być tym razem przyjemniej niż w Yosemickich (prze)rysach. No i cóż… plany planami, a życie swoje scenariusze pisze i różne zmiany wymusiły poszukiwania jakichś „ładnych okoliczności przyrody” na okres letni. Kryteria wyboru? Proste! Oczywiście ma być ładnie, wspinanie wyborne, oczywiście ze sznurkiem i… bez upałów! Bo po ostatnich wojażach w Azji stwierdzam, że w meczu „Żar Tropików vs Magnezja” było przynajmniej 3:0 ! No i padło na… RPA zimą! Czyż nie wygląda zacnie to Waterval Boven?

01_GR151_COUV

Jak dla mnie przynajmniej „obleci” ;) a i widać, że miejsce doceniane przez redaktorów z branżowych periodyków. A co poza tym? Okazuje się, że jest w czym wybierać! Republika Południowej Afryki kojarzy się przede wszystkim (wspinaczom) z Rocklands – ponoć fajne kamyki, nie jedziemy tam, wygląda na to, że szkoda czasu :) Za to w planach mamy między innymi Umgeni Valley, okolice Harrismith i Durbanu, rzeczone Waterval Boven, może Wow Pro i Kloff George + obowiązkowo safari w Parku Narodowym Krugera.

Zainteresowanych urodzajem skał w RPA odsyłam do http://www.climbing.co.za/topo/south-africa/ , a wszystkim polecam obejrzeć w wolnej chwili film o wspinaniu w Południowej Afryce by Paige Claassen (swoją drogą b. fajny blog – paigeclaassen.com):

A my, cóż… wstępnie chyba mamy wszystko już pozałatwiane. Wizy są. Rekonesans gdzie „białe twarze” raczej nie powinny się zapuszczać też zrobiony… Wypadałoby się teraz chwilę przespać, rano finalne pakowanie „torebuni” i ruszamy z Aneczką na lotnisko co by sprawdzić to RPA. Miejmy nadzieję, że trochę je „odczarujemy” podczas tych pięciu tygodni i pozostałości apartheid’u nie będą motywem przewodnim kolejnych wpisów. Trzymajcie kciuki i STAY TUNED!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

M.

6 thoughts on “Czas na zimę w… RPA!

    • dzięki :) już trzeci dzień w Krainie Tęczy i powoli oswajamy się z tym krajem… kontrastów! ale faktycznie nie taki straszny, a Umgeni Valley obok Howick – prze-pię-kne!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s