O wspinaniu w Laosie słów kilka

Czasem trzeba też trochę ponudzić i praktycznych info wrzucić, bo a nóż ktoś tu się będzie chciał wybrać… Więc dziś słów kilka o wspinaniu w Laosie i przede wszystkim w Thakhek. A gdzie się jeszcze można związać liną? Vang Vieng (ok 100 dróg) i Thakhek (ok 150) to chyba najbardziej znane miejsca. Reszty nie ma chyba co wymieniać, gdy dróg jest po kilkanaście… O tym pierwszym słyszałem, że wspinanie ok, choć czasem bolty już stare, że więcej łatwych dróg, że za przejście pod skały przez pole trzeba czasem zapłacić, ale ogólnie można podobno tam pojechać. Za to Thakhek testuję od tygodnia i… jest zacnie! Moja pierwsza myśl po usłyszeniu, że jest tu ok 150 dróg – „hmmm… nie tak wiele”, ale trzeba przyznać, że w zdecydowanej większości przypadków „byle czego” się tu nie obija i na ogół jest to naprawdę fajne wspinanie. Dróg w stopniach 6a-6c jest po ok 20 na każdą cyferkę, 7a-7c po ok 15, a dróg od 8a do niepoprowadzonych projektów za +/- 9a łącznie ok 10. Za to praktycznie codziennie powstaje coś nowego dzięki dzielnym ekiperom za naszej zachodniej granicy:

PB010257b

I jak podkreślają gospodarze – każdy ekiper mile widziany! Jest wiertarka, szczotki, piły i maczety ;) a i dziewiczych połaci skały też nie mało. A jakiego rodzaju jest tu wspin? Na pewno nie zawiodą się koneserzy wspinania „w 3D” i porządnie poziomym dachu. W różnych już miejscach wiązałem się sznurkiem, ale jeszcze nigdzie prowadzenie tego sznurka nie było tak na swój sposób trikowe… Pierwszy dzień na miejscu, coś na rozgrzewkę by się przydało i bliższe zapoznanie z Panią Skałą. Nowo poznana ekipa przesympatycznych Kanadyjczyków rekomenduje „To Bobby” – 6c w porządnym przewieszeniu. Hmmm… ok, czemu nie. Nie tak trudna, choć jak to ze wspinaniem, nigdy nie wiadomo. No i banalnie nie było :D Niby chwyty przeogromne, że przez co drugą klamę całą nogę przełożysz, wszędzie zahaczysz kolano, czy oprzesz plecy, ale… można się zgubić! Morze stalaktytów dosłownie dookoła ciebie, ciągle trzeba się rozglądać, patrzeć za siebie, rozstawiać, obracać.. mnie się w głowie kręciło :) Takie prawdziwe „3D climbing”, a nie kilka tuf doklejonych do ściany. Fajne! Inne!

 PA310180b

Ale na całe szczęście koneserzy bardziej tradycyjnego „face-climbing”, krawądek i dziurek też coś znajdą dla siebie. Nie będę się tu więcej rozpisywał bo i nie ma o czym. Wspin zacny, warto skosztować! Szczególnie, że jest to praktycznie nowy rejon, drogi mają max 3 lata, a niektóre dopiero czekają na swoje pierwsze przejścia! Zatem Drogi Czytelniku, jeśli sława Ci miła to przybywaj, działaj, wpinaj się w łańcuch, a później już tylko chwała po wsze czasy i pokazywanie wnukom w długie, zimowe wieczory przewodnika po Laosie, gdzie pod „first ascent” będzie Twoje imię i nazwisko! Trwalsze niż ze spiżu ;) Druga sprawa dla której warto tu jak najszybciej przybyć to naprawdę unikalna atmosfera jaka tu panuje, a długo może to nie potrwać, bo rejon ma 3 lata i z każdym rokiem staje się co raz bardziej popularny. Ciekawym doświadczeniem jest brać udział choćby w testowaniu i wycenianiu nowiuteńkich dróg. Jeszcze „ciepłe”! A jakie tarcie… ałłłł… Wieczorem wszyscy spotykają się aby ugasić pragnienie kilkoma Laobeer, ekiperzy opowiadają co tam dziś wyrwali „dżangli”, zapraszają na testy. Idziemy ekipą, dostajemy tylko wskazówki czy to bardziej na rozgrzewkę droga, czy może coś trudniejszego. Wszyscy się wstawiają, komentują, szukają najłatwiejszych patentów na przejście drogi. Dochodzimy do konsensusu co do wyceny i… przychodzi Uli (gospodarz rejonu) i z grymasem na twarzy stwierdza, że chyba trzeba to przecenić :D Taki lokalny szeryf na straży odpowiedniej jakości cyfry, która może tu zadziwić nie jednego tuza ;)

A co można robić w dni restowe? Można się postarać nie zabić jeżdżąc skuterem po lokalnych drogach ;) Można się pokręcić po okolicy i obejrzeć kilka jaskiń. Można też zajrzeć do samego miasta Thakhek, aby zobaczyć co pozostało z francuskiej, kolonialnej architektury, ale to w sumie smutny widok…

PB050351b

Pozdr! A następny odcinek już chyba z Wietnamu ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s