Nowra i Point Perp. na weekend

To był dobry tydzień! Pierwsza zasada wycieczek dookoła świata – nigdy nie płać za więcej niż dwa noclegi! A i tak jest wielce prawdopodobne, że drugi dzień opłaciłeś zupełnie niepotrzebnie… Na dobry początek fotka z Point Perp, na zachętę:

Na finiszu pobytu w Blue Mountains poznany wcześniej Simon (ciekawa, przesympatyczna persona – sprawdźcie sami: www.mission-control.com.au) zaprosił mnie do swojego nowo wynajętego domu w Katoombie. Pomyślałem, że czemu nie, zawsze sympatyczniej niż w hostelu, a i może łatwiej się będzie udawało zgrać na kolejne dni wspinu. I od słowa do czynu przeniosłem swoją zgrabną, 140-litrową „torebunię” TNF (nazwa robocza znienawidzonego przeze mnie wora po 2h marszu z nim w piątek…) do bardzo fajnego lokum. Wprawdzie nie było w nim jeszcze nic (łącznie z prądem), za to byli przesympatyczni lokatorzy. Brak elektryczności i zimowa pora w Australii (ciemno robi się ok 18-ej) zdecydowanie sprzyja wieczornym rozmowom i w ten sposób okazało się, że „Aussie” całkiem sporo wiedzą na temat np. polskiej historii (współczują nam szczerze), są ciekawi z czego robi się wódkę i jak dużo jej pijemy (udzielałem fachowych wyjaśnień i dementowałem pogłoski o wysokiej konsumpcji rzeczonego trunku) , bardzo sobie cenią urodę polek (i słusznie!) i np. twórczość Milana Kundery (nieznośnie słusznie!). Ostatnie dni wspinania w Bluey’s upłynęły natomiast pod znakiem… huraganowych wiatrów. Wprawdzie ociepliło się, ale wiatr nie dał większych szans na wyrównaną walkę z upatrzonymi liniami na wywieszonym Diamond Falls. Za to pierwszy raz widziałem jak nieduży wodospad „płynie” do góry (czy jakkolwiek to nazwać). Mam to na filmie i mogę udowodnić ;)

Na ostanie dni pobytu w AU zaplanowałem sobie wizytę w Nowra. Wszyscy napotkani w Blue Mountains wspinacze mówili, że fajne miejsce, nieodległe od Sydney (3h pociągiem), ale tu zdecydowanie lepiej i szkoda zachodu. Mimo wszystko stwierdziłem, że jak już jestem w AU to może spojrzę jednak i… to była bardzo dobra decyzja! Wprawdzie Nowra nie powaliła mnie na kolana, ale wspinanie bardziej niż przyzwoite. Taka trochę „australijska frankenjura”, tyle że piaskowiec i nieopodal oceanu :) Za to na miejscu poznałem grupę „lokalsów” właśnie reboltujących drogi, trochę się z nimi powspinałem, pogadałem, po czym na koniec dnia zaproponowali mi wieczorną imprezę z noclegiem w przydomowej boulderowni i niedzielne wspinanie na Point Perpedicular. Kolejne wieczorne rozmowy, kolejni zainteresowani z czego robi się wódkę i co myślimy o Niemcach i Rosjanach ;) No i Point Perp! Miejsce do wspinania niesamowite!

Nadmorskie klify ok 30 km od Nowra, na których można się powspinać w naprawdę pięknych okolicznościach przyrody w weekend, a które w tygodniu są… poligonem Royal Navy. Na szczęście żadnych eksplozji (poza moją radości, że tu jestem) nie doświadczyliśmy. Mógłbym teraz popełnić kilka akapitów „achów” i „ochów” o tym miejscu, ale ograniczę się do stwierdzenia, że jest to rejon, który po jednym dniu wspinania umieszczam w ścisłej czołówce „The Best Ever” rejonów wspinaczkowych w których miałem przyjemność być (obok takich tuzów i pewniaków ze „świata przechwytów” jak Ceuse, Siurana czy Lofoty). Bardzo ciekawe drogi, sporo dziur, bardzo lity piaskowiec, część sportowo obita, część trad, a czasem lekki misz-masz obu opcji. No i te widoki…

Z Point Perp los (i życzliwość wspinaczy) rzucił/a mnie do Wollongong, gdzie miałem przyjemność z Paulem i jego znajomymi skosztować świeżo złowionych w oceanie ryb, posiedzieć przy ognisku i posłuchać jak Australijczycy bawią się z gitarą ;) Wczoraj „ostatki” w Sydney, drobny „risercz” co warto zobaczyć w Nowej Zelandii, a dziś bladym świtem lot do Kiwi-landu. Pozdr z Christchurch w NZ! Bije gradem…

Ps. Byłbym zapomniał – nareszcie zobaczyłem kangury! Na żywo, nie na dziale mięsnym ;)

2 thoughts on “Nowra i Point Perp. na weekend

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s